niedziela, 27 października 2024

Jadę na Kociewie

 

Jadę na Kociewie



Gdzie Gniew  

Gród prastary

Położon nad Wisłą

Bo tam grają w szachy

Grają już od dziecka

Już od dziecka mądrzy

I w starostwie tczewskim zawsze


Pierwsi wiedzą wszystko

A poza tym ludzie

Pracowici ponad miarę

Szlachetni i skromni

Serdeczni i dobrzy

 

Gdzie są jakie plany

Gdzie jaka inwestycja

Czują na odległość

Puls im bije w myślach

W szachy bowiem grywał

I Starosta Gniewski

A potem Król

Naszej Najjaśniejszej 

Rzeczypospolitej

I wiedział jak

I wiedział kiedy


Wygrywać dla Polski

Z jej największymi wrogami

Wszystkie wielkie bitwy

I po wszystkie czasy

Jest naszym Królem Wielkim

Jan III Sobieski

 

Dziś w ślady swojego Króla

Jakże uważnie zmierza

Poznając wszystkie

Techniki gry w szachy

Cały Lud Kaszubów

Cały lud Kociewia

 

Wystarczy sobota

Kilka zsuniętych stolików

Gong mocno bijący


I dwanaście drużyn

A każda we dwoje

Zasiada do szachów

A walka uczciwa

Wszystko mus

Dać z siebie



Nic a nic

Na przełaj

Nic a nic przebojem

 

Kiedy w szachy grali

Ważni monarchowie

To był ład w ich państwie

A i świat stabilnie

Stał na swojej drodze

Normy i zasady

Były wszędzie święte

Każdy był zapatrzon

W swoją szachownicę

 


Takoż i dziś w Gniewie

26 października

Anno Domini 2024

Jak ongiś i sułtan

Jak ongiś i cesarz

Królowie i cary

Cały Lud Kociewia

Ze wszystkich swoich grodów

Ze wszystkich swoich sołectw

W Sali Tradycji Biblioteki w Gniewie

Każdy na swojej szachownicy

Czemuś nagle zapragnął

Ze swoim przeciwnikiem

Stanąć do walki

 

I pionek szedł za pionkiem

I za gońcem goniec

I jak to drzewiej

Na bitwie

Niezwykle zgrabnie

Po całej szachownicy

Szarżowały i konie

 



Każdy strzegł Królowej

Bo to bastion Króla

Gdy  Król traci Bastion

To wygranie bitwy

Sprawa strasznie trudna

Wiedzą o tym w Gniewie


I w Tczewie

I w Nowem 

I w Piasecznie

Przeto bezpieczeństwa Królowej

Zawsze strzegą bezwzględnie

 I niejeden nawet

Własną piersią głową

A i dłońmi co nieco

Na swojej szachownicy

Przed zakusami wroga

Zasłaniał Królową

Jakby to była

Sama Matka Boża Piasecka

Królowa Kaszub

Królowa Kociewia

Całego Pomorza

A i całej Polski

 

Prawdziwa walka

Jednak jest bezwzględna

Kompromis remis

Żadne wyjście

Musi być pokonany

I musi być zwycięzca

 


Takoż jest i w szachach

Od zarania świata

Wystarczy  li tylko

Drobna nieuwaga

I straszna sromota

Król dostaje mata

 

Lecz ci co wygrali

Radość satysfakcja

I hojne trofea

A i ta duma

Nie na pokaz przecież

I to serdeczne

W domu powitanie

Króla Zwycięzcę

 


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

27. 10. 2024

 

 

 

 

 

 

 

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz