piątek, 1 grudnia 2017

I w świat niech płynie Kolęda z Piaseczna


I w Świat 
Niech płynie
Kolęda 
Z Piaseczna


Właściciel Zagrody

A Ty Diabełku Skundlony
Choć Święta za pasem

I każdy Gość witan
U nas
Całym sercem
Lecz nie taki
Bo Twoje miejsce
Od wieków
Jest w Piekle 
  
Diabeł

Ładną ładną
Masz zagrodę
I zapamiętam to
Po wszystkie czasy
Że o dwunastej w nocy
W Noc Wigilijną
Także i w Twojej Zagrodzie
Ludzkim głosem
Mówią 
Wszystkie bydlaki

Ludzkim głosem
Nie mówisz
 Do mnie
Ani to gościnność
Ani to serce
Cóż ja temu
Jestem winien
Że mam w sobie
Takie 
Od zarania dziejów
Uosobienie wprawdzie
Diabelskie ale 
Przecież porządne
Od urodzenia szlachetne

A Gość jestem
I to wprost z Brukseli
Upatrzyłem sobie
W Twojej Zagrodzie
Moje miejsce
By w Twojej Wsi
Obok Świętego
Źródełka Maryi
Przedstawić nowe
Pakta Brukselskie

 Strażak

Jeśli przybył
Niechaj gada
Jeśli znowu
Ustalili jakieś
Dyrdymały
Trzeba znać
I wiedzieć
My wiemy swoje

Ta Unia to i tak
Już dzisiaj
Wieża Babel
Co dziś uchwalone
To zaraz jutro
Już nie obowiązuje
Więc Unia sobie
A my w Polsce sobie
I tak samo jest u nas
W Piasecznie
A poza tym to w Polsce
I tak jest od pradziejów
I w Piasecznie
Chłop na zagrodzie
Równy wojewodzie
I tych szyków nam
Nie pomiesza
I brukselski diabeł 

Diablica
Tacy są ci Chrześcijanie
Ułomek od progu
A już tacy są niepewni
Modlą się wszyscy
Ciągle o to samo
I całym sercem
Ufają nawet mniej
Sobie wzajemnie
A wszystko tylko   
Swojemu Bogu

Wnuczek 
Właściciela  Zagrody

Gwiazdka za pasem
Choinka już stoi
A pod choinką
Prezenty
Na progu
Jest już
Mikołaj gotowy
A Mikołaj jest Święty 



Żona  
Właściciela  Zagrody
  
Gadaj 
Po co przyszedłeś 
Choć przy stole Wigilijnym
Miejsce puste
I tak od wieków
Jest w każdym domu
W całej Polsce
A więc i Piasecznie
To gdybyś zasiadł
Będąc w dom przyjęty
Byłoby to jednak
Miejsce strasznie  
Trudne
Bo jakże to
Życzenia diabłu składać
I od diabła przyjmować
Życzenia diabelskie
Gdy Ty nawet
Ani w ząb
Jakiejkolwiek modlitwy
A My przecież
Odmawiamy Ojcze Nasz
A My przecież
Odmawiamy Koronkę
Do Miłosierdzia Bożego
A My przecież
Czytamy Biblię 
A ty ciągle

Nie czytasz
Nie wiesz
Nie znasz modlitwy
A jesteś przeciw
I modlitwie
I przeciw Biblii
Nic a nic
Ani z w ząb 

Diablica



Widzisz 
Mój Diable
Ten świat Bogobojnych
Ciągle taki sam
To bydlak
Odsunie się
W ten wieczór
Od żłoba
Nie patrząc
Kto obok jest
Nie patrząc
Kto obok i skąd
A tu od razu
Cała biografia
Musi być
Na stole
Kiedy przyszedł na świat
Kiedy był Chrzest
Czy zna Pacierz
Czy właściwie rozumuje
Pismo Święte
Jak w starych naszych
Partyjnych szkołach
NKWD UB i SB

Właściciel Zagrody

My byliśmy ufni
Bezgranicznie ufni
Ta podejrzliwość
I ta nieufność
Jest przecież od was
I dlatego
Nie ufam diabłu
Ani na słowo
I nie ustąpię diabłu
Ani na krok 

Diabeł



Ale ja mam
W ręku prawo unijne
Tylko co uchwalone
Odrzucisz
Nie przyjmiesz
To tylko wspomnieniem będą
Hojną dłonią
Dawane dotacje 
A Ty Hreczkosieju
Trochę  tych 
Hektarków masz
I co rusz potrzebny nowy sprzęt
Na początek
Wszędzie 
W Przestrzeni Publicznej
Nakazuje się
Usunąć krzyż
Także ten
Chłopskiej Niedoli
Który stoi
Przed Kościołem
W Piasecznie

Z szacunku dla innych
W poszanowaniu tolerancji
Wprawdzie Polska to od wieków
Kraj tolerancyjny
Ma przecież swoich
I Muzułmanów i Tatarów
I Hindusów Arabów i Żydów
Chleb należy wypiekać
W kształcie półksiężyca
A nie taki prostokątny
Albo okrągły
Albo prosty
Jeśli będzie
Wasz bochen
W kształcie półksiężyca
A takie już są w Belgii 
W Holandii
W Niemczech
To za taki wypiek chleba
Będą uczciwe solidne dotacje
Jesteśmy hojni
Potrafimy nagrodzić
Suto nagrodzić
Każdy ludzki 
Życzliwy odruch
Każdy ludzki Współczesny gest





Dziadek

I co jeszcze 

Diabeł


I jeszcze jedno
Raczej dobra rada niż prawo
Ale i to wkrótce Prawem
Stanie się także
To że jesteś
Właścicielu Zagrody
Potęga chłop
Ale z tą chłopską Naturą
To tak otwarcie

Po wsi 
Nie obnoście się

Bo wszyscy o tym
Od lat już wiedzą
I nawet starosta
I nawet wójt
A my raczej w Unii
Będziemy Wychowywać
Bezpłciowe Społeczeństwo
I jest w naszej nomenklaturze
I chłopobaba i babochłop
I to już nawet
W unijnych projektach
Na amen przyklepane
I tylko patrzeć
Gdy to już będzie
Obowiązujące
Zobacz jakie to wygodne
I dajesz i bierzesz
Kiedy tylko chcesz
I nie musisz czekać
Na dobry humor
Na zgodę


Właściciel  Zagrody

Czy to już Wszystko
Co do mnie 
Miałeś
Akurat dzisiaj
Gdy za chwilę
Wieczerza
I  Pierwszej Gwiazdki

Na Niebie
Tylko co 
Nie widać 

Diabeł

Radzę mnie nie popędzać
Bo to nie przystoi
A jeszcze chcę przypomnieć
I o tym
Że już w prawie unijnym
Stoi zapisane
Że marchew to już
Nie warzywo a owoc
A ślimak to ryba
I jeszcze jedno
Ogórki to tylko 
Te są unijne
Które li tylko
Trzymają się prosto
Jak strzelił z bicza



Anioł 

Próżne nadzieje
I próżne plany
Kolejne wasze
Diabelskie plany
Cały świat dzisiaj
Zmierza do Betlejem
I tak jest w tym roku
I tak było zawsze
Przed wszystkimi wiekami 

Diabeł




 




I tak  
I nie tak
Zawsze tkwię
W szczególe
Ot chociażby wasza
Cukrownia w Pelplinie
Niedawno poszli tam moi
I ci po mieczu
I ci po kądzieli
I co mówią dziś o tym
Już na świat cały
Ostatnie buraki
Dostarczasz 
Do Cukrowni 
Z Cukrownią 
Już koniec

Bo Cukrownię
Diabli wzięli
A wystarczyło tylko
Mieć swój Zarząd
Diabli też wzięli 
W Jeleniu
Szkołę Tysiąclatkę
A i zakłady wzięli
I co niektórzy
Ziemię
Że nawet Włodarzu
Nie wiesz
Kto gdzie i co
Tak zakręcili
Tak namieszali

Anioł
Lecę przez cały świat
I na całym świecie
Gdzie tylko na chwilę
Przystanę
I złapię choć trochę tchu
Oświadczam wszem i wobec
Że dziś w Betlejem
W pasterskim szałasie 

Kolędnicy

Bóg się rodzi
Moc truchleje 

Właściciel Zagrody



Gdzie ten diabeł
Znikł tak nagle
I nic nawet
Nie powiedział
A tak mówił
A tak pewnie
A to heca



Żona Właściciel Zagrody

Też sobie wymyślił
Czas na odwiedziny
Przed samą Wieczerzą
Przed samą Wigilią
Jakby nie wiedział
Jak u nas zawsze jest
I zgoda
I zaufanie

Tak zawsze było
I tak teraz jest
Bo nic ważniejszego
Ponad słowo
Bóg
Wiara
Rodzina
Zgoda
Miłość 




Maryja

Nie opuszczę 
Piaseczna
Nigdy 
Przenigdy
Szczęśliwy mój 

Każdy dzień 
Pośród Was
Jesteście moją Nadzieją
Jesteście moją Wiarą 
I Barką
I Arką
I Kotwicą
Trwajcie 
W Wierze
Jak trwacie Dopokąd
A Wasze trwanie
Waszą służbę 
Doceni Mój Syn
I tylko patrzeć
Jak tu przybędzie 
Z Betlejem
Kolędnicy

Wśród nocnej ciszy
Głos się rozchodzi
 

Ilustracje
Archiwum Internetowe
Archiwum  Cukrowni
w Pelplinie 

Archiwum Foto w Piasecznie
Stanisław J. Zieliński
Tekst
 Stanisław J. Zieliński
30.11.2017 r




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz