Chcesz czy nie chcesz
I tak to się stanie
I łacińska sentencja
Memento mori
Aktualna zawsze
Tadeuszowi LorbieckiemuKu Świętej Pamięci
Ku Serdecznej Pamięci
Niezawodny Przyjacielu
Spoczywaj w Pokoju
Tak normalnie
Tak jak zawsze
Tak
normalnie
Tak jak
wszystko
Ot tak
stopniowo
Na Różańcu swego Życia
Ot tak
normalnie
Tak
normalnie
Paciorek za
paciorkiem
I Różaniec
za Różańcem
Jak dzień
kończony Modlitwą
Dni dopełnią
się Żywotem
Bezgranicznie
po same brzegi
Od Początku
Do Końca
Do Swojej
Omegi
I tak nieraz
mi mówiłeś
Nasz Czcigodny
Tadeuszu
Tadeuszu Lorbiecki
Seniorze swojego Rodu
O tej Dacie
Która Przyjdzie
Zgodnie z
Twoją Wolą Boże
I w Największym Twoim Sekrecie
I mówiłeś na
poważnie
I mówiłeś
nieraz żartem
Nawet krótko
To już jest
za dużo tego
I tych chorób
I tych dolegliwości
Już się zbliża
Czas
Odejścia
I tym razem
Już się chyba
nie wywinę
Opuchnięte
obie nogi
Idzie
wszystko coraz dalej
Szpital dał kroplówkę
I odesłał do domu
Bezradny i mój lekarz
I na środku drogi
Stoi już Omega
Finał Żywota
i już nad
głową mi łopocą
Te niebiańskie
białe żagle
I czuję oddech Kostuchy
Na to
wszystko
Cóż
powiedzieć
Nie ma co udawać
Nie ma co czekać
Trzeba się zabierać
Żywot piękny
Żywot długi
Osiemdziesiąt dziewięć lat
Przebogaty w wydarzeniaI spełniony
w każdym calu
I dopięty na ten przysłowiowy
Ostatni guzik
I jest wszystko
jako widzisz
Jako zawsze
i tym razem
Całkiem
całkiem to się trzyma
Choć
wszystko było robione
Bez powtórki
i po raz pierwszy
Każdy wybór
był trafiony
Każda praca
wykonana
I Moja Rodzina
Rozrasta się
coraz dalej
I jest tą
najlepszą
Moją orkiestrą
Zgraną i
grającą
A i jeszcze jak dłużej
Ma reguły
A to wszystko
Jest Mój Zasiew
Wypełniony Wiarą Świętą
Wypełniony Bożą Misją
Co niedobre
nie pamiętam
Stokroć
lepsze ponad wszystko
Kto był ze mną blisko szczerze
Blisko
szczerze i serdecznie
Stokroć
lepsze ponad wszystko
Niezawodna Pamięć
Wdzięczna
Od
Najbliższych
Od Znajomych
I Przyjaciół
I od tej
Krainy Szczęścia
Tu gdzie co
dzień
Ku Życiu
rosłem
Tu gdzie co
dzień
Krzepła
Wiara
Krzepła
Praca
Krzepła
Praca i Modlitwa
Krzepła Pasja i Nadzieja
By w każdym
wyzwaniu wytrwać
Na tym swoim
Westerplatte
Wytrwać do
końca
A nawet i ów
Jeden dzień dłużej
Przyszło Całe Piaseczno
I sąsiednie Wsie
I władze Gminy Gniew
I Władze Powiatu Tczew
I Świat Wędkarski
I Świat Myśliwski
Koła Łowieckiego Knieja
I Krąg Przyjaciół
I Krąg Znajomych
I Krąg Rodzinny
Dzieci Wnuki i Prawnuki
Jakże wpatrzeni w Twój
Długi Piękny Żywot
Żywot uczynny serdeczny ludzki
Nie sposób zastąpić
Nie sposób wypełnić
Żywot tak bardzo osobliwy
Tak bardzo indywidualny
I tak bardzo społeczny
Tak bardzo widoczny
I tak bardzo silny
Nie do zagubienia
W Powszechnej Lokalnej Pamięci Żywot pełen pracy
Żywot spełniony
Po brzegi każdego wyzwania
Każdej nadziei
Żywot pełen uporu
Pełen pokory
I pełen Wiary
Do Ostatniej Chwili
Ostatniej Chwili Trwania
W swoim Piaseckim Westerplatte
7. 07. 2026
Tekst i ilustracje
Stanisław
Józef Zieliński



