Każdy chce mieć Złotą Rybkę
By spełnione mieć marzenia
I zapuszcza
w wodę wędkę
Jednak Złota Rybka przecież
Zawsze ma
swe tajemnice
Swoje zaraz
i poczekaj
A poza tym
sama prawda
Cóż to za
waga marzenia
Gdyby to marzenie
Być
miało
Spełnione naprędce
Jeszcze szybciej
Niż kichnięcie
Przeciw
falom
Złota Rybka
i w Piasecznie
W Starym Rodowym Jeziorze
Nestor
krainy
I Nestor
Rodu Lorbieckich
Czcigodny
Tadeusz
Herbu Sas
Zapalony
Myśliwy
A i Wędkarz
zapalony
Gdy czasem o
świcie
Albo i o
zmierzchu
Rzuci okiem
Na swoje Rodowe Jezioro
Albo i o wieczornej zorzy
Udaje się
usłyszeć
A nawet i
dojrzeć
Pląsanie
Złotej Rybki
Czeka rybak
Czeka
wędkarz
Lecz wszystko
Wymaga tej dojrzałej chwili
Ten dogoni swe marzenie
I ten spełni
swe marzenie
Gdy jest na
to przygotowany
Iż stanie
się to
Nie od razu
Nieraz i
przeminą lata
Nieraz co
najmniej
Dwanaście
wiosen i jesieni
Zanim Złota
Rybka
Podpłynie do
brzegu
By marzenie
Twoje
Tak długo
oczekiwane
Aby je
nareszcie spełnić
Z należną ku
Tobie powagą
I Tadeusz
wie co robi
Niezależnie
jaką porą
Albo choć
Ażeby
chociaż na moment
Chociaż w
myślach
We wspomnieniach
Ujrzeć swoją
Kochaną
Złotą Rybkę
A gdy Jej
akurat nie ma
I pogrążony
w myślach
Całego żywota
Cierpliwie
czeka
Bacznie śledząc
Pasmo swoich
Cennych wspomnień
Ilustracje i tekst
Stanisław
Józef Zieliński
18. 07. 2025







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz