A
burak w Piasecznie
Na
swoją Cukrownię
Na
Cukrownię
W Pelplinie
Już
kolejny rok
Czeka i czeka
Czeka i czeka
Piaseczno
Złoty
Buraczany
Świat
Tu
wszystko
Ma
swój czas
W
pośpiechu
Ile
tchu
Z
buraków
Ze swoich pól
Aż
do Pelplina
Aż
do Cukrowni
Wzdłuż
trasy która Wprost
Co
roku wznosi mur
Ów
buraczany
Cóż
kiedyś był za czas
Kiedy
wykopki już
Wprost
do Cukrowni
Wprost
do Pelplina
Po
prostym trakcie
Wprost
do Pelplina
Z
każdego pola
Na
przełaj
Na
szagę
Dzień
w dzień
Za wozem
Za wozem
Turkotał
Kolejny wóz
I nic więcej
Tylko buraki
Tylko buraki
Do Cukrowni
w Pelplinie
Wiózł i wiózł
Już od wczesnego świtu
Do samej późnej nocy
Kolejny wózI nic więcej
Tylko buraki
Tylko buraki
Do Cukrowni
w Pelplinie
Wiózł i wiózł
Już od wczesnego świtu
Do samej późnej nocy
W
całym Piasecznie
Był
burak królem pól
I
tu w Piasecznie
Tak
było co roku
Tak
było od zawsze
I
dzisiaj jest ten ból
Wszędzie
ten ból
Ból
że aż szok
W
Pelplinie
Cukrowni
dziś
Nie
masz już
Tu
gdzie przez lata
Była
cukrownia
Są
jeszcze hale
Opustoszałe
Jest
jeszcze komin
I
jest ów
Cyrk
nad cyrkami
Jest
ta niechciana
Unijna
inwestycja
Tu
gdzie cukrownia
Jest
już Galeria
I
mówi dziś
Krzysiu
z Piaseczna
Pierwszy
Gospodarz
I
Pierwszy Włodarz
Póki
po Cukrowni
Po
Cukrowni w Pelplinie
Jeszcze
chłopu
Ostatnia
łza
Po
policzku
O
powrót
Cukrowni
do Pelplina
Pókim
żyw
Jeszcze
dziś
Wraz
z całym Piasecznem
Tyle
przetrwała lat
I Pelplin przy niej rósł
Cukrownia
przetrwała Czasy
I
okupacje
Pelplin
utracił
Swoją
Cukrownię
Kiedy
był nastał
Wyprzedać
wszystko
I
to za bezcen
Nawet
deszcz
Nawet
mżawkę
Nawet
powietrze
Prywatyzacji
Smutny
na polu
Pelpliński
I jakże smutny
Na swoim polu
I Piasecki Chłop
I jakże smutny
Na swoim polu
I Piasecki Chłop
A
ów smutek
Jakże
ma swoje
Mocne
miejsce
Tu w Piasecznie
U
stóp Królowej
Kociewia
i Kaszub
I
całego województwa
Kiedy
smutny chłop
Wraz
z całą rodziną
O
powrót Cukrowni
O
powrót do Pelplina
Gorliwie
z Wiarą
Modli
się codziennie
I
mówi też
I
z Piaseczna Krzyś
Krzewiąc
nadzieję
Powrotu
Cukrowni
Do
Pelplina
Wszystkich
myślach
Czeka
nas
Ten
trudny bój
Zwycięski
bój
Bo
kto
To widział
To widział
Ażeby
burak
I
dzień w dzień
W
Pelplinie Czekał
I
sprawców Dopaść
Najwyższy
czas
I
do mostów
Przy drogach
Przy drogach
Uwiązać
ich za te
Złodziejskie Łapska
Po
każdy wiek
Wiedzą
dzieci w szkole
Oto
są ci
Oto
są ci
Rozkradli
Cukrownię
I
to tak
Dzień po dniu
Dzień po dniu
W
biały dzień
Dając Rolnikom
W
tym miejscu
Pomnik Krótkowzroczności
A i swojej tępoty
A i sobiepaństwa
A i swojej tępoty
A i sobiepaństwa
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
24.11.2018








































































































