niedziela, 20 grudnia 2020

wtorek, 8 grudnia 2020

Bo to Placówka i Westerplatte To ów swojego Pola Szmat

 

Placówka i Westerplatte

To swojego

Pola Szmat




I tak rosną w Piasecznie

Góry Buraczane

I tak co roku

Gdy już jesień późna

Gdy już doskwiera

I deszcz i chłód

I zniecierpliwiony

Wyłazi z ziemi

Burak sam


W obawie aby

Nie ściął go mróz

Nie przysypał śnieg

By na czas w cukrowni

Już kolejny rok

Już nie w Pelplinie

Bo tej już nie ma

A  w Cukrowni

W Malborku

By oddać swój cukier

Swoją duszę i wiatr

Ile tylko go ma

I patrzy Krzyś Luchowski

Na swoje Buraczane Pole

Oblicza dni

I dobrą słoneczną pogodę


Która już jednak

Nie zawsze jest

I myśli tym mocniej

I myśli z tym

Większymi obawami

Czy jednak w tym roku

Zdąży w swoim czasie

I wszystko sprzątnąć

I w pasma gór usypać

I wszystko na czas

Do Cukrowni zwieźć



Przed laty

Gdy Cukrownia była

W Pelplinie

Do Pelplina był

Ów buraczany trakt

Ale strasznie


Nieodpowiedzialni władcy

Rozgrabili to wszystko

Marnotrawiąc dorobek

Całych pelplińskich

Pokoleń

Dzisiaj tu galeria hipermarket

O nazwie cukrownia

I cukier drobniejszy


Od ziarenek piasku

Wprost z Niemiec

A był tu zawsze

Z Pelplińskiej Cukrowni

Cukier Pierwsza Klasa

Sam kryształ


I ile razy

Krzysztof Luchowski patrzy

Na ten stary pelpliński

Buraczany trakt

Ze smutku oczy przeciera

Nie mogąc pogodzić się

Z tym faktem

Bowiem cukrownia w Pelplinie

Była ta ostoja

I barka i arka

I kotwica

I przetrwała

Każdy trudny czas

A była wzniesiona

Jeszcze w czasach

Zaborczej niewoli

A w czasie wolnej 

Rzekomo demokratycznej Polski

Tylu mędrców

Zatrzymało się przy niej

Zazdrosnym okiem patrząc

I ustalili jedno

Póki śpią chłopy

Czas dobry by kraść

I zapadła się

I hodowla krów

Bowiem Cukrownia

To i pasza

Tak zwane wysłodki


I ile razy w ów buraczany czas

Późny czas jesienny

Gdy ta bitwa o każdą godzinę

Spojrzy Krzysztof Luchowski

W stronę nieistniejącej

Pelplińskiej Cukrowni

To słyszy jak wiatr

W pelplińskich i piaseckich drzewach

Jak z bólu łka

W dodatku szmalcowniki

Nie ponieśli żadnej kary

Bo każdy szmalcownik

Unijne argumenty miał

Argumenty srebrniki


Nie oni jednak piją

To nawarzone

Przez siebie piwo

To piwo z goryczą

Pije Pelpliński

I Piasecki Chłop

I Chłop z Rekowca

Nicponi i Nowego

Bowiem każdy wie

Kto w Pelplinie teraz

Nową Cukrownię postawi

Nie chcąc tego słowa

Głośno wypowiedzieć

Dopowiadają po cichu

Iż chyba nikt

Gdy po Cukrowni

Same kominy

I li tylko hipermarket

Unijna Galeria

I tylko jeden

I ból

I żal

I wstyd


Ale sobie porządzili

Ci którzy nigdy przenigdy

Rządzić nie powinni

Bowiem ich rządy

To dla całej Polski

Li tylko

Pasmo Krzywd


I tak 

Na własnej ziemi

Tak bezczelnie 

I bezwzględnie

Kociewscy i Kaszubscy Chłopi

Zostali oszukani

Bez widoków 

Na naprawę

Tego morza krzywdy

I bez widoków

By ci zdrajcy

Kiedykolwiek

Zostali ukarani



Lecz Krzysztof Luchowski

Trwa przy swoim

Zna swoje pole

I słońce

I deszcz

I słotę

I wiatr


Bo to Placówka

I Westerplatte

To swojego Pola Szmat

I ma być zawsze Polskie

Nie Francuza

Nie Holendra


Nie Niemca

I mówi 

Mówi codziennie

Z Uporem i Wiarą

Tak nam dopomóż

Matko Boża Piasecka



Stanisław Józef Zieliński

10.12.2020 r.