niedziela, 26 lutego 2017

I dalej Profesor Jan Tu Niezastąpiony

I dalej Profesor Jan

Tu Niezastąpiony
 



A gdy Odchodzi

Ze Wsi Piaseczno

Nauczyciel

Który był tutaj

Jedno Wielkie Serce

Który był tutaj

Tym lokalnym mistrzem

I tym Kapłanem

I tym Sokratesem

Który tu zawsze

Zawsze a zawsze

Miał tu to pewne

Swoje pewne

Honorowe miejsce



I ile razy

Całe Piaseczno

By sprawy były

Klarowne i jasne

Zwracało swoje

Wszystkie 
Mądre głowy

Aby to wszystko

Szczerze omówić

Z Profesorem Janem



Bo Jan był tutaj

I Nauczyciel

I Profesor

I Minister

Bo kogóż tutaj

Tutaj w Piasecznie

Jan w Szkole 
Nie uczył

Uczył tu Wszystkich
I Wszystkich 
Jakże dobrze znał

I jakże dobrze znał
Znał  Sprawy Wszystkie



A i doradzić potrafił Zawsze

Gorliwy Kapłan Piaseczna

Bez sutanny

Zawsze każdego

Serdecznie wysłuchał

I tak tu było

Całymi latami



Ta droga 
Którą jedziemy

Tą drogą chodził

Do szkoły chodził

I prowadził lekcje

Gdy była zima

Gdy był mróz

I zamieć

Zegarki 
Można było ustawiać

Bo Jan nie wiedział

Co to jest spóźnienie

I do dziś ten termin

Nie istnieje

W Piasecznie

Bo każdy uczeń Janowy

Choć pod tym względem

Zawsze pragnie sprostać















I gdzie nie spojrzysz

Takie jedno ogromnie

Ogromnie

Puste Miejsce

I gdzie nie spojrzysz

W całym Piasecznie

Jakże widoczna

Jakże serdeczna

Jakże niezawodna

Jakże niezbędna

I jakże ciągle potrzebna

Twoja Janie

Postać



I mimo że to

Trzeci rok już biegnie

Od tego 
Pamiętnego Dnia

Rozstania z Tobą

Jest jednak coraz

Dalej i dalej

To jakże mocno

Dalej i dalej

Trwa to

Twoje Miejsce

I dalej jesteś

W centrum wszystkiego

I nigdy przenigdy

By jakkolwiek obok



I mówią

Jan by pewnie

Tak powiedział

I mówią

Jan by pewnie

Tak nie zrobił

I nadal tu Ciebie

Wszyscy podpatrują

Serdecznie Pamiętając

Na wszystkie sposoby

Bo jakże tu wszystkich

Zaraziłeś Sobą

A Twoje Piaseckie Kociewiaki

Chyba najlepiej

 


O tym wszystkim

Wiedzą

I zawsze z nimi jesteś

Dokądkolwiek
Jadą

W kolejne turnee

Po świecie

Po Europie
Po Polsce


Ilustracje
Z Albumu 
Krzysztofa Luchowskiego
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Ilustracje z książki - albumu 
 "Kronika poświęcona wybitnemu Piewcy
Folkloru Kociewskiego
Janowi Ejankowskiemu 
1929 - 2015"

 










Tekst
Stanisław J. Zieliński

25.02.2017 R











środa, 8 lutego 2017


Tak po ludzku
I tak prosto


















Jest tyle przecież
Tyle różnych kół
Na świecie
I jest także
Tyle kół
W Piasecznie
Ale to jedno
Jest to szczególne
Spełnienie marzeń
I wszelkich snów
To niezawodne
I jakże niezbędne
To to w Piasecznie
Koło KGW

Jeżeli nie znasz tego skrótu
I jeśli nie wiesz
Co ów skrót znaczy
To Ciebie nic
Ale to nic
Nie usprawiedliwia
Więc do Piaseczna
I do poprawki
I po naukę
Ile tylko tchu
Ażebyś zapamiętał
Raz na zawsze
Co znaczy ów skrót
Koło KGW
Bo przed tym kołem
Choć jeszcze w tym Kole
Nikt jeszcze
Nie jest Święty
To schyla głowę
Każdy
Ale to każdy
I to już na odległość
A to wszystko li tylko
Z szacunku
Z szacunku
Przecież
A nie przez jakieś tam
Niestety


Krzysztof Luchowski
Jeden i drugi
Znaczy się Ojciec
A także i Syn
Którzy to wiedzą
Z kim trzymać
Kiedy i jak
Też mówią zgodnie
Że gdzie jak gdzie
Ale właśnie
W Piasecznie
Koło Gospodyń Wiejskich
To jednak zawsze jest ich
Cały ale to
Cały Świat
Cały ich Brzask
I cały Świt
Bo przecież w tym Kole
Sekretów zawsze jest

Co niemiara
A ile uroku
A ile wdzięku
Otrząsnąć się z tego
Już nigdy
Nie sposób
Bo jeśli doznasz

Tego wszystkiego
Wszystko zostaje
I w oku
I w sercu
Że ponad to Koło
Nie widzisz już nic
I nie widzisz nikogo
Tylko w tym Kole
Widzisz cały świat
Tak zwyczajnie
Tak po ludzku
Tak po prostu
I tak prosto

I tak w Piasecznie
Od dziesięcioleci
I choć w Piasecznie
Tytularnie to sołtys
Osoba pierwsza
Ale też ważne
Kto prym wiedzie
W Kole KGW
Bo to i klimat



I oprawa
I taniec
I radość
I serce


I tak w Piasecznie
Od dziesięcioleci
I sprawy proste
I drogi proste
Tu każdy dom
Tu każdy płot

Ma tu powszechne
Uszanowanie
Bo przecież tutaj swój
Każdy człowiek
A jeśli swój
To nikt nikomu
Nie wchodzi tu w drogę

A jeśli nawet
Kto ma jaką troskę
Już od samego rana
Do Sanktuarium
Zmierza wprost
Do Matki Bożej
Pani Pomorza
Pani Kaszub
Pani Kociewia
Pani Piaseczna

Wprawdzie w Piasecznie
Nie brakuje gruntu
Ale tu dla wszystkich
Ta Prawda jest
Jakże znana i jasna
I prosta
Że najbardziej
Pewnym gruntem
Jest jednak
Powszechna
Zgoda
Bo tylko li na tym gruncie
Może wyrastać
I przyjaźń
I miłość
I radość
I temu wyzwaniu
Jakże każdy jest rad
Że zawsze potrafi
Sprostać

I tak w Piasecznie
Od dziesięcioleci
I choć w Piasecznie
Tytularnie to sołtys
Osoba Pierwsza
Ale też ważne
Kto prym wiedzie
W Kole KGW
Bo to i klimat

I oprawa
I taniec
I radość
I serce














Archiwum Foto
Krzysztof Luchowski
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
9.02.2017 R